Zgłoszenia: Kontakt | Twoja historia
Prowadzone przeze mnie kwerendy dotyczące miejsc pochówku polskich obywateli zmarłych na terenie Niemiec w okresie narodowego socjalizmu obejmują coraz szerszy obszar i coraz częściej wykraczają poza jeden okręg konsularny. Z tego względu w dniu 19.02.2026 skierowałem zapytania do konsulatów RP w Kolonii, Berlinie i Hamburgu z prośbą o wydanie upoważnień, które mają stworzyć formalną podstawę do prowadzenia przyszłych spraw oraz zapewnić ciągłość działań w kolejnych latach.
Przygotowanie do przyszłych spraw
Od wielu lat prowadzę systematyczne kwerendy i działania dokumentacyjne dotyczące polskich miejsc pochówku na terenie Niemiec. Praca ta ma charakter ciągły i obejmuje zarówno sprawy już rozpoznane, jak i nowe zgłoszenia, które pojawiają się wraz z kolejnymi prośbami o pomoc. Z biegiem czasu zakres tych działań stopniowo się rozszerza. Pojawiają się nowe nazwiska, nowe miejscowości, kolejne cmentarze i nowe pytania rodzin, które próbują odnaleźć miejsce spoczynku swoich bliskich albo zweryfikować informacje zachowane w dokumentach archiwalnych, urzędowych i cmentarnych.
W praktyce oznacza to, że kolejne sprawy coraz częściej dotyczą terenów położonych poza obszarem objętym dotychczasowym upoważnieniem. Każda nowa kwerenda może prowadzić do innego landu, innego urzędu, innego archiwum lub innej administracji cmentarza. Jeżeli działania mają być prowadzone sprawnie i w sposób uporządkowany, potrzebna jest formalna podstawa nie tylko dla spraw bieżących, lecz również dla tych, które pojawią się w przyszłości.
Dlatego zdecydowałem się skierować zapytania do konsulatów RP w Kolonii, Berlinie i Hamburgu. Celem tego kroku nie jest jedynie reakcja na pojedyncze sprawy, lecz stworzenie warunków do dalszej pracy, tak aby przy kolejnych prośbach o pomoc możliwe było szybkie i spójne podejmowanie działań bez konieczności każdorazowego rozpoczynania formalności od początku.
Kwerendy dotyczące miejsc pochówku wymagają czasu, cierpliwości i konsekwencji. Odpowiedzi z urzędów, zarządów cmentarzy i archiwów często przychodzą po wielu tygodniach, a niekiedy dopiero po kolejnych doprecyzowaniach lub ponowionych zapytaniach. Jedna sprawa może więc trwać miesiącami i wymagać zachowania ciągłości korespondencji.
Z tego względu upoważnienie nie jest kwestią czysto formalną. Stanowi praktyczne narzędzie, które porządkuje relacje z instytucjami i wzmacnia wiarygodność prowadzonych działań. Dla strony niemieckiej jest to również jasny sygnał, że sprawa nie ma charakteru przypadkowego, lecz dotyczy systematycznie prowadzonych badań i udokumentowanej pracy na rzecz odnajdywania oraz weryfikowania miejsc pochówku polskich obywateli.
Posiadam już analogiczne upoważnienie wydane przez Konsulat Generalny RP w Monachium dla Badenii-Wirtembergii. Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że taki dokument ma realne znaczenie praktyczne. Wystąpienie do kolejnych placówek jest więc naturalnym krokiem wynikającym z rozszerzającego się zakresu kwerend oraz z potrzeby uporządkowania pracy także na innych obszarach.
Podstawa do dalszych przedłużeń
Znaczenie skierowanych zapytań wykracza poza bieżący moment. Są one w istocie próbą stworzenia podwaliny pod dalsze, długofalowe działania. W miarę jak projekt obejmuje kolejne obszary i kolejne sprawy, potrzebna staje się nie tylko wiedza źródłowa, ale również uporządkowana strona formalna. Bez niej każda nowa sprawa mogłaby wymagać ponownego tłumaczenia zakresu działań, celu kwerendy i podstaw prowadzonej korespondencji.
Zależy mi na tym, aby w przyszłości, gdy pojawią się kolejne prośby o pomoc z innych terenów Niemiec, możliwe było korzystanie z już istniejącej podstawy formalnej. Tego rodzaju upoważnienia mogą stać się również punktem wyjścia do ich późniejszych przedłużeń, jeżeli dalsze kwerendy będą tego wymagały. Właśnie dlatego uznałem, że sprawy te wymagają odpowiedniego zabezpieczenia już teraz, zanim napłyną kolejne zgłoszenia i zanim pojawi się potrzeba prowadzenia dalszych działań w następnych landach i okręgach konsularnych.
Dla rodzin poszukujących śladów swoich bliskich nie ma większego znaczenia, w jakim okręgu konsularnym znajduje się dany urząd, archiwum czy cmentarz. Znaczenie ma to, czy sprawa może być prowadzona skutecznie, rzetelnie i bez zbędnych opóźnień. Temu właśnie służy skierowanie zapytań do konsulatów RP w Kolonii, Berlinie i Hamburgu.
W ostatnim czasie kilka próśb o pomoc musiałem jednak odmówić. Było to związane z faktem, że nadal prowadziłem intensywne badania na terenie Badenii i Wirtembergii, a jednocześnie nie posiadałem upoważnień obejmujących inne obszary Niemiec. Okoliczność ta pokazała, że wraz z rozszerzaniem zakresu kwerend konieczne staje się wcześniejsze zabezpieczenie również formalnych podstaw do działań poza dotychczasowym obszarem.
Patronat honorowy:
© Ostoja Pamięci 2026