Losy wielu Polaków w czasie II wojny światowej pozostają do dziś niedopowiedziane lub całkowicie zapomniane. Tak było w przypadku Józefa Kociołka — jego tragiczna historia dopiero po 80 latach zaczęła odsłaniać się przed jego bratem Andrzejem.
Po wojnie w Koniuszowej, rodzinnej miejscowości Kociołków, praktycznie nie wspominano o tym, co spotkało Józefa. Oficjalna wersja brzmiała: „zaginął w Niemczech". W czasach PRL-u opowieści o uczestnikach podziemia były często niewygodne — rodzina nie miała odwagi ani możliwości, by szukać prawdy.
Najmłodszy brat Józefa, Andrzej, przez długie dziesięciolecia znał tylko urywkowe wspomnienia sprzed 1945 roku. Matka, Maria, nigdy nie przestała modlić się za Józefa, a jej modlitewna pamięć podtrzymywana była przez siostrę Bernadetę i jej dzieci.
Rodzinne przypuszczenia i strzępy wspomnień sugerują, że Józef Kociołek brał udział w lokalnym ruchu oporu przeciwko okupantowi. Andrzej pamięta obraz z dzieciństwa: karabin ukryty za piecem w rodzinnym domu. Szczegóły działalności Józefa nie są dziś znane.
Pewne jest natomiast, że został aresztowany przez Gestapo na początku 1944 roku i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Niemczech. Przy tej okazji Andrzej dowiedział się również, że w ich domu rodzinnym podczas wojny przechowywano Żydów.
Choć Józef został oswobodzony z rąk nazistów, jego organizm był skrajnie wyczerpany. Wycieńczony głodem, chorobami i długotrwałym cierpieniem, nie dożył powrotu do domu.
Józef Kociołek zmarł 30 kwietnia 1945 roku w obozie dla uchodźców lub w szpitalu w Mosbach. Pochowano go 2 maja 1945 roku na tamtejszym cmentarzu, w grobie numer 371. Miał zaledwie 22 lata.
Rodzina Kociołków dopiero w 2024 roku dowiedziała się o losach Józefa. Dzisiejsze możliwości poszukiwań dzięki internetowym bazom i katalogom polskich grobów w Niemczech umożliwiły odnalezienie grobu.
Szczególne podziękowania należą się Panu Piotrowi Kentnowskiemu — za pasję, cierpliwość i bezinteresowną działalność, dzięki której grób Józefa Kociołka został odnaleziony i opisany na stronie projektu „Ostoja Pamięci".
Nadesłane 15 grudnia 2024 roku przez Panią Elżbietę Puzia. Na podstawie wspomnień Andrzeja Kociołka, brata śp. Józefa Kociołka. Zdjęcie: archiwum prywatne.