OSTOJA      PAMIĘCI

Ostoja Pamięci,  platforma poświęcona badaniom i upamiętnieniu polskich grobów w Niemczech, symbol pamięci i dziedzictwa historycznego.
20 marca 2025

Mieczysław Wiecheć –  ofiara nazistowskiego terroru

 

 

 

W powiecie Göppingen, na skraju lasu w miejscowości Ebersbach-Sulpach, znajduje się pomnik upamiętniający tragiczną historię polskiego robotnika przymusowego, Mieczysława Wiechecia. Jego losy to dramatyczny przykład brutalności nazistowskiego reżimu wobec tysięcy przymusowych pracowników sprowadzonych z okupowanych terenów Europy.

 

Mieczysław Wiecheć urodził się 1 listopada 1919 roku w Mogilanach, wsi położonej w województwie małopolskim, w powiecie krakowskim. W czasie II wojny światowej został deportowany do Niemiec i zmuszony do pracy na gospodarstwie w Sulpach. Jako zdolny i wielojęzyczny mężczyzna potrafił odnaleźć się w trudnych warunkach, jednak codzienność przymusowej pracy nie była łatwa. Według relacji, Wiecheć wyróżniał się muzykalnością – grał na mandolinie i cieszył się sympatią innych robotników.

 

Los Wiechecia przypieczętował donos, w wyniku którego Gestapo oskarżyło go o rzekome pogróżki pod adresem gospodarzy oraz niewłaściwe zachowanie wobec córek rolnika. Bez procesu i bez dowodów, został przewieziony do obozu w Welzheim, gdzie przebywał trzy miesiące.

 

20 stycznia 1943 roku powrócił w okolice Ebersbach – tym razem jako skazaniec. Na rozkaz nazistowskich władz miejscowi robotnicy przymusowi musieli stać się świadkami egzekucji, która miała stanowić przestrogę dla wszystkich pracowników. Na miejscu straceń Wiecheć próbował uciekać, lecz schwytano go po półgodzinnym pościgu.

Egzekucja odbyła się w brutalnych warunkach. Wbity w ziemię drewniany słup posłużył za szubienicę, a ostatnie chwile życia Wiechecia przebiegły w cieniu nazistowskiego terroru. Skazany mógł jeszcze zapalić ostatniego papierosa, zanim jeden z funkcjonariuszy Gestapo kopnięciem przewrócił stołek, na którym stał.

 

Po egzekucji ciało Wiechecia zostało przewiezione do zakładu anatomii Uniwersytetu w Tybindze. Jego szczątki spoczęły w bezimiennej mogile na cmentarzu w Tybindze dopiero w 1951 roku.

 

Zbrodnia ta, jak inne podobne, nigdy nie została osądzona, a winni nie ponieśli konsekwencji. Dopiero w 2007 roku, dzięki staraniom lokalnych historyków i społeczników, w miejscu egzekucji postawiono pomnik.

 

Historia Mieczysława Wiechecia nie jest odosobnionym przypadkiem. W okolicznym Weiler ob Helfenstein podobny los spotkał zaledwie 16-letniego Jana Budzyna, również polskiego robotnika przymusowego, który został powieszony pod fałszywymi zarzutami. Jego egzekucja, podobnie jak Wiechecia, odbyła się bez procesu sądowego i bez możliwości obrony. Należy rownież wspomnieć egzekucji na Władysławie Ochońskim w Eltershofen (https://ostojapamieci.pl/eltershofen). Ich szczątki spoczywają na polu grobowym X cmentarza miejskiego w Tübingen (https://ostojapamieci.pl/tubingen-2). 

Patronat honorowy:

Członek zbiorowy

Związku Polaków w Niemczech

 

 ©  Ostoja Pamięci  2017 - 2025